Niezależnie od reformy, firmy ubezpieczeniowe prowadzą, tak czy inaczej, swoje dochodzenia mające wykazać ewentualne nadużycia. Możliwości do tego mają znacznie więcej niż kiedyś, a ofiary często same ułatwiają im pracę.

Gdzie najwięcej nadużyć?

Reforma whiplash wprowadziła zmiany w postaci zmniejszenia stawek za niewielkie urazy barku, szyi czy pleców. Kwoty odszkodowań z tytułu takich urazów stanowiły bowiem w UK ponad 80% sumy wszystkich odszkodowań wypłacanych w ciągu roku. Zmniejszenie minimalnej i maksymalnej kwoty za tego typu urazy ma zniechęcić potencjalnych wyłudzaczy. Do tej kategorii urazów zalicza się urazy tkanki miękkiej (ścięgna, wiązadła mięśnie), czy też zwichnięcia, naciągnięcia właśnie w odniesieniu do tych trzech obszarów ciała wymienionych wyżej. Lekkie urazy trudno udowodnić i równie ciężko podważyć przy lekarskim badaniu i być może z tego wynikały nadużycia. Choć motywacja do reformy jest zrozumiała, niewątpliwie jest ona krzywdząca dla osób, które naprawdę borykają się z bólem. Jaka w tym wszystkim jest rola firm ubezpieczeniowych?

Działania firmy ubezpieczeniowych

Dochodzenia ubezpieczycieli mają na celu wyłapywanie po pierwsze osób zgłaszających fałszywe roszczenie czy też wręcz wywołujących np. kolizję drogową w celu uzyskania odszkodowania za szkody istniejące już wcześniej, ale też osoby, które faktycznie doznały urazu w wyniku wypadku, które jednak zatajają nawet drobne informacje wskazujące na to, że mogły się do zdarzenia przyczynić. Taką sytuacją może być prowadzenie samochodu w klapkach czy wysokich szpilkach. W dzisiejszych czasach portale społecznościowe mogą służyć nawet w takich dochodzeniom. Osoby składające roszczenie funkcjonują w sieci i mogą zapomnieć o tym, że zamieszczane tam informacje dostępne są wszystkim. Jeśli od momentu wypadku, w wyniku którego ofiar rzekomo cierpi z powodu urazu czy bólu, a jednocześnie zamieszcza w sieci zdjęcia z imprezy czy wycieczki w górach, to firma ubezpieczeniowa wykorzysta to jako dowód podważający zasadność wypłaty odszkodowania. Wątpliwości mogą również skłonić firmy ubezpieczeniowe do skorzystania z usług biur detektywistycznych, których zadaniem jest wykazanie nieuczciwość rzekomego poszkodowanego. Filmy i zdjęcia pokazujące go w sytuacjach niespójnych z opisywanym stanem zdrowia również służą wtedy jako dowód podważający zasadność roszczenia o odszkodowanie.

Jeśli w następstwie wypadku mamy wątpliwości co do zasadności roszczenia odszkodowania, warto skonsultować się z kancelarią odszkodowawczą. Takie konsultacje są w UK darmowe. Najważniejsze wtedy w postępowaniu ofiary jest uczciwe podejście do sprawy, tak by specjalista w kancelarii mógł oszacować szanse na uzyskanie odszkodowania. Oszustwa znacząco też wpływają na naszą wiarygodność na przyszłość, jeśli przydarzy się nam coś poważniejszego.