Do wypadku doszło kiedy pracowałem jako pracownik zakładu mięsnego w Bathgate gdzie przy użyciu maszyny oddzielałem tkankę tłuszczową od mięsa. Zatrudniony byłem tak już od około 6 lat. Podczas czynności obrabiania mięsa, maszyna na której pracowałem złapała część rękawiczki ochronnej, która była na mnie za duża i pociągnęła moją dłoń ucinając mi przy tym mała część opuszka palca wskazującego.

Niestety stało się to tak niefortunnie, że mój palec bardzo krwawił i ciężko było mi zatamować krwawienie. Z pomocą zjawił się mój kolega z pracy uprawniony do udzielania pierwszej pomocy i pomógł opatrzyć mi ranę. Palec krwawił coraz bardziej i zaczynało kręcić mi się w głowie. W pewnym momencie było mi bardzo słabo i nawet na moment zemdlałem. Podjęliśmy wtedy decyzję, aby zadzwonić na pogotowie. Po przyjeździe sanitariusze stwierdzili, że muszę jechać z nimi do szpitala. Ze względu na kiepską znajomość języka angielskiego poprosiłem kolegę z pracy aby asystował mi podczas wizyty w szpitalu i wspólnie udaliśmy się do szpitala w Livingstone. Lekarze w szpitalu zajęli się moją raną i dobrze ją opatrzyli. Po powrocie do domu musiałem przyjmować leki przeciwbólowe ponieważ ból palca był bardzo dokuczliwy.

Przy okazji rozmowy z moją znajomą opowiedziałem jej o swoim wypadku. Okazało się że niedługi czas wcześniej była ofiarą wypadku samochodowego i firma Insito Odszkodowania pomogła jej uzyskać odszkodowanie. Znajoma bardzo wychwalała wysoki poziom usług świadczonych przez Insito Odszkodowania i namówiła mnie do kontaktu z nimi.

Insito Odszkodowania zajęło się nie tylko moją opieką zdrowotną, ale zapewniło mi również opiekę prawną. Korespondencja z radcami prawnymi przebiegała szybko i sprawnie, a konsultanci Insito Odszkodowania służyli zawsze radą i to w języku polskim. Sprawa przeciągnęła się do 18 miesięcy, gdyż ubezpieczalnia pracodawcy nie przyznawała się do winy, sugerując, że to ja byłem odpowiedzialny za wypadek. Pogodziłem się już z faktem, że nie uzyskam odszkodowania, ale prawnicy w związku z nieugiętym stanowiskiem drugiej strony zagrozili skierowaniem sprawy do sądu. Obawiałem się trochę tego, gdyż w sądzie wszystko jest możliwe, ale konsultanci uspokajali mnie, że sprawa niekoniecznie trafi do sądu i na tą chwilę jest to forma nacisku aby zmusić drugą stronę do ponownego rozważenia ich stanowiska. I faktycznie – sprawa nie trafiła nawet do sądu, ponieważ ubezpieczalnia zmieniła swoje stanowisko początkowo proponując podział odpowiedzialności 70/30 na moją korzyść, a po dalszych negocjacjach, godząc się na przyznanie pełnej odpowiedzialności za wypadek.

Bardzo zadowolony byłem z faktu, że moją sprawą od początku do końca zajmowała się jedna osoba, co znacznie ułatwiło przebieg sprawy. Dzięki współpracy z Insito Odszkodowania dostałem odszkodowanie zdrowotne które zupełnie przerosło moje oczekiwania. Polecam usługi Insito Odszkodowania – szybko, sprawnie i bezproblemowo, a do tego w języku polskim.